Zęby i jama ustna Ząbkowanie

Wiek, w którym pojawia się pierwszy ząbek, bywa bardzo różny. Niektóre dzieci, przeciętnie jedno na tysiąc, przychodzą na świat z już wyrżniętym zębem. Widzieliśmy też wcześniaka, który po urodzeniu miał 5 zębów. W ten sposób przyszło na świat wielu sławnych ludzi, między innymi Juliusz Cezar, Ludwik XIV i Ryszard III. Są to zwykle normalne zęby mleczne, wyrzynające się wcześniej niż u innych dzieci, najczęściej dolne siekacze. Zdarza się, że dolna powierzchnia języka u niemowlęcia ulega skaleczeniu na skutek ocierania przez zęby. Zasadniczy kłopot polega na tym, że często pierwszy ząb chwieje się, ponieważ jego korzeń nie wykształcił się właściwie. Jeśli to możliwe, należy go pozostawić, gdyż z czasem osadzi się mocno w dziąśle. Natomiast usunięcie go może mieć negatywny wpływ na ustawienie następnych zębów. Przeciwieństwem podanych przykładów jest sytuacja, w której pierwszy ząb wyrzyna się dopiero w 2 roku życia (zwykle 1415 miesiąc). Następne wyrzynanie się zębów przebiega prawidłowo, a ich budowa jest również prawidłowa. Przeciętny wiek, w którym pojawia się pierwszy ząb, wynosi 6 miesięcy. Pierwszymi zębami są zwykle dolne, przyśrodkowe siekacze. Po mniej więcej miesiącu pojawiają się górne, przyśrodkowe siekacze, a w ciągu dalszych 12 miesięcy siekacze boczne. Większość dzieci kończąc pierwszy rok życia ma 6 zębów. Wkrótce po pierwszych urodzinach wyrzynają się dolne kły, a potem górne i dolne trzonowce. Wyrzynanie się zębów mlecznych kończy się zazwyczaj ok. 2/2 roku. W skład pełnego garnituru wchodzi 20 zębów. Pierwszy ząb stały pojawia się dopiero w 56 roku życia. Czas pojawiania się zębów bywa bardzo różny, w szerokich granicach normy. Nie ma żadnego związku między inteligencją dziecka a czasem wyrzynania się zębów. Nie można na tej podstawie wyciągnąć wniosków co do rozwoju dziecka. Niekiedy wiek, w którym pojawia się ząb, jest taki sam dla wszystkich członków danej rodziny. Istnieje wiele nieporozumień na temat objawów i skutków ząbkowania. Utrzymuje się szeroko rozpowszechniony pogląd, że powoduje ono zapalenie oskrzeli, wysypkę, biegunkę, gorączkę i drgawki. Nie ma najmniejszego dowodu na potwierdzenie tych opinii. Dzieci ząbkują prawie bez przerwy od 6 miesiąca do 2 roku życia lub dłużej i większość z nich przebywa w tym czasie wiele zakażeń, nie wyłączając zapalenia oskrzeli, wysypek i zaburzeń jelitowych. Matki oczywiście są skłonne przypisywać to ząbkowaniu. W wieku niemowlęcym i wczesnym dzieciństwie drgawki pojawiają się częściej niż kiedykolwiek później. Matka lub inna osoba zaglądając do ust dziecku, które miało napad drgawek, i spostrzegając wyrzynające się zęby, przypisuje im właśnie spowodowanie napadu. Oto cała prawda o przesądach związanych z ząbkowaniem. Znamy wiele tragedii, kiedy gorączka, drgawki i inne objawy przypisywane były przez rodziców ząbkowaniu i lekceważone. W rzeczywistości przyczyną ich były poważne zakażenia, które można było z powodzeniem opanować, gdyby leczenie rozpoczęto wcześnie. Zamiast tego dziecko musiało umrzeć. Owszem, ząbkowanie daje pewne objawy. Jest rzeczą naturalną, że towarzyszy mu ból, ponieważ wyrzynający się ząb musi przebić sobie drogę przez kość i przez wrażliwą na ból, pokrywającą ją tkankę (okostną). W okresie poprzedzającym bezpośrednio przebicie okostnej przez ząb widać, że dziąsło jest czerwone, a nad miejscem przebicia się zęba można zauważyć drobne wybroczynki. Wiadomo, że niektórzy ludzie odczuwają ból silniej niż inni. Nawet najmniejszy ubytek próchniczy w zębie powoduje u nich znaczne cierpienia, podczas gdy inni znoszą duże ubytki bez żadnych dolegliwości. Wydaje się, że również dzieci odczuwają ząbkowanie nierównomiernie. Jedne są wówczas trochę drażliwe, inne zaś wściekłe, płaczliwe i występuje u nich wiele objawów, związanych z bólem w jamie ustnej. Ból ten wywołuje przede wszystkim wzmożone wydzielanie śliny, przez co ząbkowanie jest połączone z nadmiernym ślinieniem się. Dotyczy to wszystkich dzieci, a jest tym bardziej oczywiste, że w tym wieku nie mają one jeszcze odpowiedniej koordynacji ruchowej warg dla zatrzymania śliny w ustach. Niektóre dzieci z natury ślinią się bardziej obficie niż inne i moczą ubranko na piersi. Matki naturalnie skłonne są przypisywać to ząbkowaniu, mimo że niemowlę ma zaledwie 34 miesiące, a badanie wykazuje, że nie ma mowy o żadnym wyrzynaniu się ząbków. Podczas ząbkowania ślinienie się znacznie wzrasta. Naturalnym skutkiem bólu dziąseł jest skłonność do ich pocierania. Jest to często pierwszy sygnał pojawiania się ząbków. Rodzice stwierdzają wówczas, że dziecko ssie paluszki znacznie częściej w okresie ząbkowania. Ból dziąseł powodować może niechęć do jedzenia albo preferowanie przez dziecko pokarmów płynnych zamiast twardych, do których zdążyło już przywyknąć. Znamy dziecko z poważnym brakiem łaknienia, któremu wyrzynały się jednocześnie 4 zęby. Oczywistym następstwem bólu jest rozdrażnienie. Dziecko może znacznie łatwiej wpadać w płacz, gdy bolą dziąsła. Wyrzynanie się zębów tylnych (trzonowych) może spowodować ból w uszach do tego stopnia, że sugerować może ich chorobę. Zamiast jednak automatycznie przypisywać ząbkowaniu winę za ból uszu, należy się zgłosić do lekarza, aby rozstrzygnął, czy nie wchodzi w grę choroba zakaźna atakująca ucho. Mowa tam o niechęci do siadania na nocniku w okresie, gdy dziąsła sprawiają dziecku ból. Niewiele można poradzić na tę dolegliwość. W przeszłości wypróbowano już bez skutku wszelkie możliwe leki. Lekarze ordynowali przystawianie pijawek na twarzy, rozpulchnianie dziąseł drażniącymi środkami, smarowanie ich zajęczym mózgiem. W średniowieczu weszło w zwyczaj wieszanie na szyi dziecka zęba psiego lub wilczego, co miało łagodzić ból. Pewien Francuz wprowadził niebezpieczną i w sumie niepotrzebną metodę nacinania dziąseł, co miało wiele fatalnych skutków. Jest zbędne kupowanie i stosowanie czegokolwiek na dziąsła, ponieważ istnieje realne niebezpieczeństwo wchłonięcia się stosowanych leków tą drogą. Uzasadnione jest podawanie środków uspokajających w razie silnego bólu. Najlepszy jest wodzian chloralu; może go przepisać lekarz rejonowy, jeśli uzna to za stosowne. Nie należy sądzić, że wszystkie zaburzenia snu są spowodowane ząbkowaniem. Nie ma potrzeby podawania żadnych środków na uregulowanie trawienia, gdy dziecku wyrzynają się zęby lub rozmaitych „proszków na ząbkowanie”, których w ogóle lepiej unikać.

Both comments and pings are currently closed.