Zazdrość i zapobieganie jej

Podobnie jak wszystkie dzieci mają swoje lęki, wszystkie są też zazdrosne. Niektóre matki nie zgadzają się z tym, jest to jednak prawda. Nie zgadzają się zaś dlatego, że po prostu nie odczytały pewnych zachowań dziecka jako objawu zazdrości. Jeśli chłopczyk uderzył swego młodszego braciszka, jeśli płacze, gdy mama bierze swą drugą pociechę na ręce, albo objawia swój sprzeciw, gdy matka przystawia niemowlę do piersi — każdy uzna, że to zazdrość. Należy pamiętać jednak, że uczucie to objawiać się może w sposób skryty, trudny do roz­poznania nawet dla specjalisty. Ta zazdrość to po prostu lęk przed utratą rodzicielskiego uczucia. Jej objawy to moczenie nocne, nawykowe skurcze mięśni (na przykład tiki powiek), jąkanie się, częste oddawanie moczu, kur­czowe trzymanie się matki, ciągłe prośby o wzięcie na ręce, o nakarmienie (mimo że dziecko jest już duże), domaganie się z powrotem butelki, nawrót do dziecinnego języka, agresja, drażliwość, niszczenie przedmiotów, znęcanie się nad psem, niechęć do jedzenia lub stały negatywizm. Matka, podobnie jak lekarz, może się wiele dowiedzieć obserwując zabawę swego dziecka z lalką. Wówczas niejedno można podsłuchać, zobaczyć, jak dziecko bije lub uszkadza lalkę — tak jakby to była siostrzyczka lub braciszek. Łatwo zaobserwować, jak rozwija się zazdrość. Starsze dziecko musi opuścić na rzecz młodszego braciszka swoje ulubione łóżeczko, czasem nawet zo­stawić mu swój pokój. Często jest tak, że posyła się starsze dziecko do żłobka wtedy, gdy pojawia się młodsze maleństwo. Nieraz dziecko wy­słane na pewien czas do rodziny po powrocie do domu zastaje mamę zajętą nowym domownikiem. Bywa i tak, że mama udaje się do szpitala, po­zostawiając dziecko pod opieką kogoś obcego. Gdy po jej powrocie chce ono skompensować rozłąkę bliskimi i długimi kontaktami, okazuje się, że arna jest zajęta nowym dzieckiem. Z powodu przemęczenia mama jest owściągliwa w okazywaniu czułości, właśnie wtedy, gdy starsze dziecko bardzo :go potrzebuje. Próbuje ono zabawy z młodszym braciszkiem lub siostrzyczką, le wówczas natychmiast spotyka je ostra reprymenda i zakaz dotykania o. Wszystko wydaje mu się nie takie, jakie być powinno. Oto kiedy porzebuje wzięcia na matczyne ręce i pieszczot, niemowlę prawie stale okupuje amiona matki. Każdy bardzo się przejmuje małym dzieckiem, goście po­dziwiają je i dają mu prezenty, ignorują starsze dziecko, które właśnie jest w tym wieku, w którym chce się poczuć „kimś” i być ważną osobą. Kiedy ojciec przychodzi z pracy, najpierw bierze na ręce i całuje małego, a do­piero potem — i to nie zawsze — starszego syna. Cały dzień mama zajęta jest przy malcu. Kroplą przepełniającą kielich goryczy jest odkrycie, że wie­czorem mama nie ma czasu na tradycyjną zabawę i bajkę do poduszki. Dziecko zasypia niezadowolone, przekonane, że straciło miłość matki. Kiedy mały braciszek lub siostrzyczka już podrośnie, okazuje się, .że rodzice są zawsze skłonni stawać w jego obronie. Starsze dziecko jest karane za to, co wolno robić młodszemu. Wyrzuca się je z pokoju od stołu za brzydkie jedzenie, gdy tymczasem młodszy braciszek „rozrabia” przy stole jeszcze bar­dziej, co traktowane jest z pobłażaniem lub śmiechem. Czynnikiem bardzo wzmagającym zazdrość jest porównywanie np. zachowania starszego dziecka do młodszego lub do kolegi, gdy źle się zachowało lub coś mu się nie udało. Zazdrość jest silnie stymulowana przez faworyzowanie kogoś z rodzeń­stwa. Rośnie ona u młodszego dziecka zwykle wtedy, gdy starszy brat lub siostra zaczynają uczęszczać do szkoły — szczególnie gdy jest do niej odwożony przez któregoś z rodziców. Niezależnie od wychowania niektóre dzieci są bardziej zazdrosne od in­nych. Zależy to po prostu od osobowości, choć ważne jest też, ile dziecko ma lat, gdy pojawia się młodszy „konkurent”. Im jest ono młodsze, tym o zazdrość łatwiej. Po części wynika to z faktu, że jest rzeczą bardzo trudną lub wręcz niemożliwą przygotować dziecko w wieku 11/2 ~ 2 lata na pojawienie się młodszego brata lub siostry. Jednakże odpowiednie wy­chowanie odgrywa ogromną rolę. Surowa dyscyplina, niecierpliwość, zdenerwowanie rodziców, brak warunków do rozwoju własnego poczucia wartości — uniemożliwiają zdobycie poczucia bezpieczeństwa i usposabiają do zazdrości. Sprzyjają jej wszystkie czynniki sprzyjające niezadowoleniu, a więc nuda, ciągłe strofowanie i łajanie, obawa przed uszkodzeniem czegoś. W naturalny sposób możemy przeciwdziałać roz­wojowi nadmiernej zazdrości przez mądre, pełne czułości wychowanie, przez okazywanie dziecku, że może ono być zawsze pewne miłości rodziców. Dziecko kalekie lub upośledzone może odczuwać zazdrość w stosunku do normalnego rodzeństwa, które potrafi robić coś, co jest niedostępne dla chorego. Z drugiej strony, dziecko normalne bywa zazdrosne o upośledzonego brata lub sio­strzyczkę, gdyż są oni prawie zawsze faworyzowani przez rodziców. Należy dołożyć wszelkich starań, aby zapobiec rozwojowi nadmiernej zaz­drości. Służy temu uświadomienie sobie jej przyczyn, unikanie zmian w trybie życia i obyczajach pierworodnego dziecka, gdy pojawi się młodsze, a także ciągłe otaczanie starszego czułością i atmosferą bezpieczeństwa. Wykorzenienie raz powstałej silnej zazdrości może być trudne. Przede wszystkim należy rozumieć, że jest to stan w zasadzie normalny, że zazdrość nie jest uczuciem niegodnym, złym. Jest ona nieuniknionym rezultatem rozwoju dziecięcej osobowości. Dziecko nie może poradzić sobie z zazdrością. Należy więc uczynić wszystko, aby ją zredukować do minimum, gdyż dziecko zazdrosne to dziecko nieszczęśliwe. Koniecznie trzeba znaleźć inny sposób okazywania mu czułości, brać je często na ręce, upewnić je, że żaden z jego dawnych przywilejów nie został wykreślony wraz z pojawieniem się nowego dziecka. Warto też zorganizować dla niego specjalne zabawy i przyjemności, dające mu poczucie ważności jego własnej osoby. Ojciec, przychodząc do domu, powinien pamiętać, że trzeba interesować się w sposób demonstracyjny star­szym dzieckiem zanim weźmie na ręce młodszego potomka. Nasze dziecko będzie czuło więcej sympatii do swego młodszego brata lub siostry, jeżeli pozwolimy mu na wspólne zabawy z jak najmniejszą liczbą ostrzeżeń. Trudniejszy problem powstaje, gdy starsze dziecko umyślnie wyrządza młod­szemu krzywdę. Musimy pamiętać, że najgorszym sposobem ominięcia tego problemu jest zaatakowanie go wprost. Innymi słowy — nie należy dziecka bić czy łajać z tego powodu. Takie działanie może tylko wzmóc poczucie braku bezpieczeństwa i niesprawiedliwości. Zamiast ostrzegać i strofować, należy starać się odciągnąć dziecko od zachowań i postaw agresywnych w momentach kryzysowych. Jeżeli dziecko jest agresywne lub destruktywne, nie należy go za to karać, a starać się je czymś zająć. A przede wszystkim okazywać mu miłość i czułość, gdyż są to podstawowe jego potrzeby. Kara i łajanie spowodują, że będzie się zachowywać jeszcze gorzej. Bardzo trudno nie gniewać się na dziecko, ale konieczne jest zawsze wielkie opanowanie.

Both comments and pings are currently closed.