Wieczorne bóle brzucha

Częstą przyczyną płaczu w pierwszych 3 miesiącach życia jest tak zwana „kolka pierwszego kwartału życia”. Zaczyna się ona albo już na oddziale noworodkowym, albo po powrocie do domu. Niemowlę dobrze zachowujące się w ciągu dnia ma ostre napady krzyku wieczorami, zazwyczaj między 6 a 10 wieczorem. Jest to szczególnie męczące dla matki, która przebywa cały dzień z dzieckiem i chciałaby mieć wieczorem trochę czasu dla siebie. Bóle mają charakter napadowy. Niemowlę marszczy brwi, czerwienieje na twarzy, kurczy nogi, wydaje krzyki o wysokim tonie. Krzyk może trwać 10 minut lub dłużej i nie ustaje po wzięciu dziecka na ręce lub ustaje tylko na chwilę. Napady kolki nagle ustępują, lecz tylko chwilowo, i potem znów pojawiają się. Niemowie często sprawia wrażenie zmęczonego i ma właściwie ochotę zasnąć, gdy pojawia się następny kurczowy ból. Napady zwykle kończą się około godziny 10 wieczorem. W czasie napadu słyszy się burczenie w brzuchu, często też dziecko oddaje dużo gazów, przy czym wydaje się, że oddanie gazów lub stolca przynosi ulgę. Czasem można także dziecku pomóc, kładąc je na brzuchu. Jak wynika z naszego doświadczenia, wiele niemowląt, którym przypisuje się kolkę, wcale jej nie ma. Tak zwane kolki wieczorne ograniczają się do godzin wieczornych: jeżeli występuje nie wyjaśniony płacz w innych porach dnia, to jego przyczyny należy szukać gdzie indziej — może dziecko chce być wzięte na ręce, może matka popełniła jakiś błąd w karmieniu lub występuje jakiś inny omówiony już przez nas powód. Niektóre niemowlęta mogą mieć napady bólów w innej porze dnia lub nocy. Niekiedy czas napadu wydaje się przesuwać stopniowo z godziny 6 po południu na godziny wcześniejsze. Jednakże w 9 przypadkach na 10 napady pojawiają się wieczorem. Mogą one mieć różne stopnie nasilenia. Niemowlę z ostrą postacią napadów doprowadza matkę do krańcowego wyczerpania. W bardziej umiarkowanych postaciach niemowlę jest jedynie trochę niespokojne wieczorem, w związku z czym nie ma istotnego problemu. Wiele matek popełnia błąd uważając, że niemowlę jest głodne. Łatwo można przekonać się, dlaczego tak myślą. Płacz niemowlęcia nie ustaje po wzięciu dziecka na ręce, a ponadto wydaje się, że niemowlęta z kolką doznają ulgi, z chwilą gdy zaczną ssać. Nie wszystkie niemowlęta podczas napadu uspokaja ssanie piersi, większość jednak ssie chętnie i na jakiś czas — od kwadransa do godziny — przestaje płakać aż do następnego napadu. Z pewnością nie jest to spowodowane niedokarmieniem, chociaż może ono być przyczyną płaczu u niemowlęcia, i jeżeli przyrost wagi ciała jest niezadowalający, to staje się wtedy oczywiste, że niemowlę otrzymuje za mało pokarmu. Przyrost wagi ciała niemowląt mających kolkę jest prawie zawsze zadowalający i jeżeli ktoś zaleci podawanie dodatkowych ilości pokarmu oprócz tych, które niemowlę wyssie z piersi, to albo nie zechce ono przyjmować dokarmiania, albo i tak będzie miało nadal kolkę. Niektórzy twierdzą, że istnieje pewien związek między występowaniem napadów kolki a powrotem ojca do domu. Wczesny wieczór jest dla matki trudnym okresem, gdyż musi w tym czasie przygotować kolację, położyć dzieci do łóżka, nakarmić niemowlę, posprzątać — oczywiście wszystko w tym samym czasie. Mąż ma do niej pretensje o wiele różnych rzeczy, chociaż wydaje się, że to raczej on może być przyczyną wystąpienia kolki u niemowlęcia. Widywaliśmy jednak liczne przypadki bólów brzucha w niemowląt, których ojcowie wracali do domu przed lub po 6 po południu, a mimo to kolka występowała w tym samym czasie co zwykle. Znacznie częściej winą za kolkę u niemowlęcia obarcza się matkę: zarzuca się jej nerwowość i nadmierne napięcie, które w dziwny, nie zbadany sposób, przenoszą się na dziecko. Według naszej opinii jest to nonsens: matki niemowląt cierpiących na kolkę nie różnią się od innych matek. Jeśli jednak ich niemowlęta mają ciężkie napady kolki, to bardzo się one tym przejmują i w konsekwencji żyją w stałym napięciu nerwowym. Wiele innych matek myśli błędnie, że ich pokarm lub podawane przez nie mieszanki są dla dziecka nieodpowiednie. Widzieliśmy wiele niemowląt, które z tego powodu przestawiono z karmienia piersią na karmienie sztuczne, a napady kolki nie zmniejszały się. Pokarm kobiecy jest dla niemowlęcia zawsze odpowiedni i błędem jest odstawienie niemowlęcia od piersi na tej podstawie, że pokarm „nie odpowiada niemowlęciu” albo „jest niedostatecznie silny”. Mówiliśmy już, że tylko nietolerancja laktozy (wyjątkowo rzadka sytuacja) usprawiedliwia wyeliminowanie mleka kobiecego. Napady, w miarę jak niemowlę rośnie, są coraz słabsze i ustępują w wieku około 3 miesięcy, czasami wcześniej. Niekiedy niewielkie napady kolki pojawiają się w wieku około 6 miesięcy, gdy podaje się niemowlęciu mieszaną dietę. Nikt nie zna przyczyn napadów. Na pewno nie jest przyczyną gromadzenie się powietrza w jelitach. Ponadto ból związany z kolką nie ustępuje po odbiciu się powietrza. Niektóre matki myślą, że pewne spożywane przez nie potrawy mogą oddziaływać na niemowlęta za pośrednictwem mleka z piersi. Przeprowadziliśmy specjalne badania poświęcone temu zagadnieniu. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że jest to możliwe. Pięćdziesięciu matkom niemowląt, które mają kolkę, zadawaliśmy pytanie, czy ich zdaniem któryś z przyjmowanych przez nie pokarmów wywiera wpływ na niemowlę — 14 odpowiedziało twierdząco, przypisując całe zło warzywom i owocom. Interesujące było jednak to, że nie było 2 matek, które przypisywałyby winę temu samemu pokarmowi — co sugeruje, że nieprawdopodobne jest, aby którykolwiek z przyjmowanych przez nie pokarmów mógł spowodować kolkę. Niemniej, gdy niemowlę ma kolkę omawianego typu, wskazane jest, aby matka odstawiła pewne potrawy i zaobserwowała, czy to pomaga, a „następnie wywnioskowała, czy pokarm ten wpływa niekorzystnie na niemowlę. Niektóre matki twierdziły, że kolka mogła być spowodowana alergią na krowie mleko — powstałą albo u dziecka, albo u karmiącej piersią matki. Nie wszyscy się jednak z tym zgadzają. Jeżeli napady kolki są bardzo dokuczliwe, lekarz może zapisać jakiś lek do podania niemowlęciu na noc. Ważne jest, aby matka wiedziała, iż kolka ta występuje u niemowlęcia zdrowego, znajdującego się w „kwitnącym” stanie, że nikt dotychczas nie wykrył żadnej choroby, która by to tłumaczyła i że kolka ustępuje około 3 miesiąca życia, a niekiedy wcześniej. Nieuniknionym problemem jest pytanie, czy brać dziecko na ręce, gdy płacze, czy nie brać. Jesteśmy przekonani, że zawsze jest źle nie zająć się jakimkolwiek dzieckiem, które plącze z powodu bólu. Powinno się je wziąć na ręce, nawet jeżeli może wskutek tego rozwinąć się u niego nawyk, polegający na tym, że będzie ono oczekiwać wieczorami brania na ręce. Kiedy matka dochodzi do wniosku, że występujący wieczorem płacz przeszedł w nawyk, ponieważ charakter płaczu jest inny, nie przechodzi już w spazm ani nie ma charakteru przenikliwego wrzasku, może ona go przerwać przez zlekceważenie płaczu.

Both comments and pings are currently closed.