Ssanie palców i kciuka

Ssanie kciuka jest nieszkodliwym nawykiem. Wszystkie dzieci to robią. Wiele matek jednak niepokoi ten nawyk — podręczniki zalecają bowiem metody twardej z nim walki. Wiadomo, że dziecko ssie palce lub kciuk czasem już w łonie matki. Dowodem na to są noworodki rodzące się z odciskiem na palcu lub nadgarstku. Niektóre niemowlęta ssą palce tak energicznie, że doprowadzają do owrzo­dzenia lub zgrubień skóry. Inne ssą nadgarstek zamiast palców. Wiele z nich równocześnie dodatkowo głaszcze lalkę, kołdrę i inne przedmioty. Niektóre dzieci ssą palce częściej niż inne. Prawie wszystkie noworodki wykazują ten nawyk. Niektóre z nich mają okresy, gdy ssą palec inten­sywnie. Większość matek sądzi, że dziecko manifestuje w ten sposób głód. Jest to tylko w części przypadków słuszne, w większości jednak nie ma nic wspólnego z głodem. Takie przeświadczenie ma pewnie związek z obserwacją zachowania małego niemowlęcia w pierwszych miesiącach czuwania, kiedy jest głodne i zwykle ssie palce, podczas gdy większą część doby nie robi tego, ponieważ ją przesypia. Naszym zdaniem nawyk ten nie jest oznaką głodu. Około połowa rocznych dzieci ssie palec nadal. U dziecka 9-miesięcznego lub starszego oznacza to zwykle, że za chwilę zapadnie w sen — kładzie palce do ust, gdy tylko poczuje senność. Nawyk taki może utrzymywać się przez wiele miesięcy, a wszelkie próby wyjęcia palca z ust napotykają opór — przynajmniej do końca 3 roku. U niektórych dzieci z lekcji nawyk ten ma związek z wyrzynaniem się zębów. Ssą palce ilekroć wyrzyna się nowy ząb, jeszcze inne czynią to w chwili zawstydzenia, znudzenia lub zakłopotania. Jest to bardzo powszechne około 18 miesiąca życia. W wielu przypadkach nawyk utrzymuje się do 4 roku. Przyczyna ssania kciuka nie jest znana. Sądzimy, że w jakiś sposób wiąże się z osobowością dziecka, ponieważ pewne dzieci wykazują do tego większą skłonność niż inne. Nie wydaje się, aby wchodziły w grę czynniki gene­tyczne, jako że wśród bliźniąt jedno ssie palce znacznie częściej od drugiego. Badania wykazały, że nie jest to nawyk szkodliwy, jeżeli zanika około 5— 6 roku życia. Przed końcem tego okresu nie wywiera również szkodliwego wpływu na rozwój uzębienia. (Jeżeli natomiast utrzymuje się i potem, może być przyczyną deformacji zębów). W związku z tym powinno się możliwie ignorować to zjawisko. Nie należy podejmować prób wyjmowania dziecku palców z ust ani używać innych sposobów dla przerwania tego przyzwyczajenia. Niemowlę w ża­den sposób tego nie zrozumie. Dziecko starsze w odpowiedzi na nasze usiłowania zacznie ssać palce jeszcze częściej, zwłaszcza wtedy, gdy uczynimy wokół tej sprawy wiele szumu i zamieszania. Walka z nawykiem jedynie nasila go. Nawet jeżeli nie uczynimy nic w celu przerwania nawyku, dziecko z czasem zaprzestanie tego. Tak więc do 5 roku życia żadne postępowanie mające na celu walkę ze ssaniem palców nie powinno być wdrażane. Dotyczy to także z pewnością takich metod, jak sypanie gorzkich substancji na paz­nokcie. W wyjątkowych wypadkach u starszych dzieci — u których nawyk ten ma tendencję do przetrwania, mimo osiągnięcia stosownego wieku do zarzucenia go — można zastosować metodę łagodnego zawstydzenia, tłumacząc dziecku np., że jest to zwyczaj dzidziusia i nie przystoi tak dużemu jak ono dziecku.

Both comments and pings are currently closed.