Samogwałt (masturbacja)

Masturbację należy odróżnić od chwytania się za genitalia, co można obserwować u wszystkich małych niemowląt. Począwszy od 5— 6 miesiąca życia niemowlęta uczą się chwytania przed­miotów i części swego ciała, jest zatem czymś naturalnym, że chłopczyk może chwytać swe prącie, tak jak chwyta palce czy inne części ciała. Czyn­ność tę powtarza i w starszym wieku. Może wtedy świadomie śeiągać na­pletek. Jest to normalne, nie należy więc podejmować prób walki z tym. Wiele matek szokuje widok dziecka trzymającego się za prącie. Zdają się one nie pamiętać, że same podczas kąpieli dotykają jego genitalii, myją je, pró­bują ściągnąć napletek. Dziwne, że widzą coś złego w tym, że chłopczyk sam chwyta się za tę część ciała. Niektóre niemowlęta, począwszy od drugiego miesiąca życia,’ odczuwają pewną satysfakcję podczas takich ruchów, jak kołysanie się naprzód i do tyłu, tarcie okolic płciowych o róg krzesła lub krawędzie kojca. Częściej widuje się tego typu zachowania u dziewczynek niż u chłopców. Dziecko może kołysać swym ciałem, krzyżować uda, mruczeć i czerwienić się przy tym. Często patrzy przy tym bezmyślnie na wprost. Następnie poci się, wiotczeje i zasypia. Jest zakłopotane, gdy próbuje się przerwać ten stan. Samogwałt nie jest czymś szkodliwym, w razie jednak zbyt częstego powta­rzania się, może powodować podrażnienie genitaliów. Jeśli dziecko jest dość duże, można próbować odciągnąć je od tych czynności rozpoczynając z nim jakąś zabawę lub polecając mu inne zajęcie. Karanie w tej sytuacji jest błędne i szkodliwe. Rytmiczne drażnienie narządów płciowych rzadko widuje się u dzieci po­niżej 2/2 roku, natomiast powyżej tego wieku zdarza się często. Zwykle przyjmuje się, że 99 na każde 100 mężczyzn i kobiet masturbowało się w tym lub innym okresie życia. Jedni robili to bardzo często, inni rzadziej. Swędzenie okolic płciowych ma sprzyjać wywołaniu masturbacji, ale większa rola przypada naturalnemu eksperymentowaniu. Niekiedy prowokuje do niej podrażnienie genitaliów lub nadmierne wysiłki ze strony matki, zmierzające do utrzymania genitaliów w czystości. Ważne, aby wiedzieć, że nawyk ten jest nieszkodliwy. Nie prowadzi do obłędu, padaczki ani niczego w tym rodzaju. Nie męczy nawet dziecka, pod warunkiem, że nie powtarza ono tej czynności przez cały dzień, co jest wyjątkową rzadkością. Jeśli matki uświadomią sobie, że wszystkie dzieci to uprawiają i że nie ma w tym nic szkodliwego, przestaną się niepokoić. Jest błędem ze strony matki śledzić dziecko i próbować je „przyłapać”, a jeszcze większym łajać je i karać za samogwałt. Niektóre matki są na tyle nierozsądne, że straszą dzieci w różny sposób. Opowiadano nam o matce, która swemu synkowi groziła, że jeśli to jeszcze raz zrobi, odpadnie mu prącie. Tego rodzaju głupie groźby mogą wywołać u dziecka poważne stany lękowe. Starszemu dziecku można łagodnie powiedzieć, że ludzie tego nie lubią i uważają to za prymitywne. Lepiej w sumie zignorować to, czy po prostu spróbować odciągnąć uwagę dziecka, zajmując je czymś innym i nie poruszać w ogóle tej kwestii. Ani słowem, ani wyrazem twarzy matka nie może okazać, że jest zaszokowana. Nie ma bowiem do tego powodu — wszystkie dzieci to robią. Jeśli zaczniemy dziecko łajać i karać, będzie to robić jeszcze częściej, ale ukrywając przed matką.

Both comments and pings are currently closed.