Kłamstwa

Wielu rodziców zbyt wcześnie wymaga od swych dzieci prawdomówności. Jest rzeczą normalną, że trzyletnie dziecko wyolbrzymia i upiększa ponad miarę swoje opowiadania — tym bardziej, im jest inteligentniejsze. Nie ma to nic wspólnego z kłamstwem i nie należy tej tendencji ograniczać. Świadome roz­mijanie się z prawdą tak różne od spontanicznego fantazjowania, jest zwią­zane z chęcią zabawy, natrząsania się. Kiedy indziej chodzi o zwykłą próżność, o to, aby nie być odtrąconym przez środowisko kolegów lub ukaranym przez rodziców. Czasem jest to sposób na przyciągnięcie uwagi otoczenia, gdy dziecko zauważy, że sprawa ta bardzo rodziców obchodzi. Rzadziej wynika z naśla­dowania ich. Zanim dziecko nie osiągnie około 5 lat, nie ma sensu przejmować się tym, czy jest prawdomówne, czy nie. Cecha ta rozwija się powoli. Błędem jest napierać na dziecko, aby było prawdomówne, a także udowadniać mu za wszelką cenę, że skłamało. Absolutnie nie należy przejmować się tym, że syn czy córka mówią oczywiste kłamstwa. Natomiast rodzice powinni świecić przy­kładem szczerości i prawdomówności. Jeśli dziecko ma 4 lata, a jego „bujanie” nie może być wytłumaczone zwykłym samochwalstwem, wybujałą wyobraźnią lub chęcią zabawy, matka powinna zwrócić mu uwagę w następujący sposób: „jeżeli tak dalej będziesz postępować, nigdy nie będę wiedziała, czy mówisz prawdę, czy nie”. Zbyt surowe karanie powoduje, że dziecko popada w kłam­stwa, aby uniknąć odpowiedzialności.

Both comments and pings are currently closed.