Bicie i gryzienie innych dzieci. Kłótliwość

Te trzy problemy są tak blisko powiązane ze sobą, że można je omawiać razem. Większość prawidłowo rozwiniętych dzieci, szczególnie chłopców, ma skłonność do zachowań agresywnych. Chłopcy lubią zabawy naśladujące walkę lub strzelaninę, i nie ma w tym nic niepokojącego. Równie naturalną cechą dzieci, począwszy od mniej więcej 2 roku życia, jest to, że nie potrafią się bawić całkiem spokojnie. Wynika to stąd, że nie nauczyły się one jeszcze dzielić tym, co posiadają, z innymi. Jeśli w dodatku mają one zdecydowany charakter, skłonny raczej do przewodzenia, a nie podlegania innym, drobne konflikty są nieuniknione i naturalne. Również naturalna jest czasami walka jako odpowiedź na prowokację. Jeśli jednak konflikty i bójki dziecka są zbyt częste, należy się tą sprawą zająć. Musimy pamiętać, że zarówno kłótnie, jak i bójki nasilają się pod wpływem zmęczenia, głodu, nudy i braku poczucia bezpieczeństwa, a także zazdrości. Sprzyja im także atmosfera ciągłych zakazów, ograniczania swobody i zabaw, zarówno w domu, jak i na podwórku. Z drugiej strony dzieci chowane z nadmierną pobłażliwością i brakiem dyscypliny są również kłopotliwe i agre­sywne. Bójki i swary często wybuchają przy takich okazjach, jak bal dzie­cięcy, gdyż w ten sposób rozładowuje się nagromadzone podniecenie. Bicie i kąsanie innych dzieci to jeden z najczęstszych sposobów zwracania na siebie uwagi, gdyż w naturalny sposób przyciąga wzrok otoczenia i stawia dziecko w centrum zainteresowania. Matki często narzekają, że próbowały już wszystkiego, aby powstrzymać swoje dziecko od ciągłych bójek, lecz w tym właśnie często leży przyczyna ich powtarzania się. Dziecko doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo matka przejmuje się jego złym za­chowaniem i dlatego je kontynuuje. Z tego powodu linia postępowania z nim musi opierać się na jak najmniejszej ilości interwencji i raczej na niedo­puszczaniu do agresji przez odwracanie uwagi dziecka, gdy daje się zauważyć, że staje się agresywne. Nie można dopuszczać do tego, aby dziecko zostało pobite. W sytuacji, gdy zażegnywanie konfliktu i odwracanie uwagi nie daje rezultatu, należy dzieci rozdzielić siłą, a winowajcę ukarać odosobnieniem do czasu, aż będzie mógł zachowywać się właściwie. Karanie za bójkę biciem nie jest postępowaniem rozsądnym. (Zdajemy sobie oczywiście sprawę, jak trudno jest powstrzymać się od tego). Rzecz w tym, że może ono zwiększyć poczucie zagrożenia, które leży u podstaw takiego zachowania dziecka. Jeśli uczynimy to, powstanie błędne koło. Musimy pamiętać, że u dziecka poczucie zagrożenia leży w podświadomości, a więc jego agresja jest też spontaniczna, a nie świadomie wybrana. Dziecko nie może jej rozumowo odrzucić. Jeśli bójki są niezbyt częste i nie stanowią zasadniczego problemu* możemy przymknąć na nie oko, a karanie w takiej sytuacji mogłoby być szkodliwe. Nie radzimy nakłaniać dziecka do przyrzeczenia, że nigdy już nie będzie się bić, szczególnie gdy nie przekroczyło ono jeszcze 5 roku życia. Małe dzieci nie rozumieją znaczenia obietnicy i nie potrafią jej zapamiętać. Skłonność do bicia i innych agresywnych poczynań może być związana z naśladowaniem rodziców bądź innych, źle wychowanych rówieśników. Ojciec, który często ze złością bije swoje dzieci, może spodziewać się, że wkrótce zobaczy je bijące kolegów. Oczywiście z podobną złością. W każdym razie jakakolwiek byłaby przyczyna agresywności dziecka nie wolno jej roz­trząsać w jego obecności. Dziecko może nauczyć się agresywności i przemocy przez oglądanie te­lewizji. Badania wykazują, że programy telewizyjne rzeczywiście mogą mieć taki wpływ na dziecko. Im więcej dzieci ogląda telewizję, tym więcej uczy się akceptować agresję i przemoc jako normalną część życia. Przyczyną agre­sywnych zachowań dziecka mogą być także niektóre leki (szczególnie bar­biturany). Szczególnie ważne przy postępowaniu z dzieckiem agresywnym jest usunięcie przyczyn jego poczucia braku bezpieczeństwa (zwłaszcza nadmiernej dominacji) oraz zaprzestanie zmuszania dziecka do przyzwoitego i grzecznego zachowania, zanim osiągnie odpowiedni wiek. Trzeba również okazać mu, że jest kochane, chciane, ważne, że ma swoje miejsce w rodzinie. W ten sposób te cechy zachowania dziecka, które miałoby zwrócić na niego uwagę otoczenia, będą słabiej wyrażone i z czasem nieistotne. Należy zapewnić dziecku stosowne możliwości wyładowania energii, szczególnie przez zabawy na świeżym powietrzu. Zabawy takie pozwalają dziecku w łagodny sposób uwolnić się od nagro­madzonego „ładunku” agresji. Miłość, cierpliwość i zrozumienie są gwarancją, że ewentualne kłopoty z agresywnością dziecka szybko miną. Często jesteśmy w życiu postawieni w kłopotliwej sytuacji wobec walczących cudzych dzieci. Trudno powiedzieć, czy należy wówczas wkraczać w celu rozdzielenia ich, czy też zostawić sprawę własnemu biegowi. Na­turalna jest skłonność do interwencji. Trzeba jednak pamiętać, że wysiłki zmierzające do dobrego wychowania i utemperowania dzieci mogą odnosić odmienny skutek. Z drugiej strony wiemy też, że dzieci potrzebują kierowania w sztuce współżycia. Istotą całej sprawy jest znalezienie złotego środka. Zazwyczaj obserwuje się tendencję do nadmiernego wkraczania w konflikty między dziećmi, podczas gdy na ogół rozwiązują się one samoistnie. Nawet jeśli dzieci są wobec siebie niedobre, skłonne do wykorzystywania się, prze­chodzą w ten sposób twardą, ale najlepiej wchodzącą do głowy naukę, że w życiu, aby brać, trzeba też dawać. Dzieci muszą nauczyć się samo­dzielności, dlatego należy unikać zbytniego zniechęcania ich do okazywania normalnej agresywności. Nie jest łatwo poradzić, co zrobić z dzieckiem, które ciągle dokucza swemu młodszemu braciszkowi czy siostrzyczce, doprowadzając je do płaczu i złości. Jeśli takie zajęcia mają charakter epizodyczny, nie wymagają inter­wencji. Pamiętajmy, że sami możemy się nieświadomie przyczynić do zwiększenia ich częstości. Dzieje się tak wtedy, gdy okazujemy nasze rozbawienie, często nawet wtedy, gdy żarty poszły już za daleko, albo też gdy rzucamy w obec­ności dziecka komentarze typu: „to ci chłopak” albo „ależ on dowcipny”. Opisane powyżej zachowanie zdarza się znacznie częściej, gdy dziecko jest zmęczone, znudzone lub głodne. Przyjmijmy jako zasadę, że jeżeli na­trząsanie się z rodzeństwa nie jest zbyt częste i zbyt ostre, możemy je potraktować obojętnie, jako normalny przejaw dziecięcej osobowości.

Both comments and pings are currently closed.